2 września 2017

Zmiana

Dawno nie miałam takiej frajdy jak przy robieniu w nocy nowego wyglądu bloga. xD Niby nie przepadam za czerwonym kolorem, jednak ostatnio towarzyszy mi non stop. Sukienka. Spodnie. No wiecie. Nawet łuk i strzały mam czerwone. LOL

Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
W razie jakichś skarg, zażaleń, pomysłów, które ułatwią Wam czytanie (bądź odnalezienie się na tym blogu), jestem otwarta.

Pozdrawiam

26 sierpnia 2017

Dwuletni progres

W tym tygodniu w końcu miałam szansę uporządkować trochę swoje życie. Między innymi rozpakowałam rzeczy zabrane z akademika. 
W gąszczu moich prac wpadłam na ten oto rysunek... Jeden z nielicznych, w którym nie wzorowałam się na zdjęciach a własnej wiedzy o ludzkim ciele.


W dwa tysiące piętnastym roku dopiero zaczynałam szkicować sylwetki ludzi. Tańczące kobiety, mężczyźni. Nawet nie było źle z proporcjami jak na dziesięciominutowe prace.
Postanowiłam jednak się sprawdzić i raz jeszcze narysować to samo, jednak z dzisiejszymi umiejętnościami.


W takich chwilach nie żałuję miejsca, w którym się znalazłam.

Cóż. Trzymajcie kciuki za wrześniową poprawkę. Sporo szczęścia się przyda, bo ja po prostu nie umiem się uczyć.
A w połowie września zabiorę się w końcu do dopięcia na ostatni guzik Drogi do domu.

Pozdrawiam

PS. Właśnie zorientowałam się, że minęły dwa miesiące od ostatniego posta... Czy ten czas tak szybko płynie, czy ktoś mnie walnął młotem i straciłam przytomność?

25 czerwca 2017

Kamil z "Wróć do domu"

"Nie potrafię się pogodzić ze świadomością, że życie nie jest i nigdy nie będzie idealne. Że zawsze będzie coś, czego mogłoby być więcej. Czasem zastanawiam się czy nie składa się na to sama chęć życia. Z czegoś tak przyziemnego jak pazerność, pragnienie posiadania, czucia mocniej, lepiej, przyjemniej."


"Wypijmy za błędy" jest tytułem głupim i adekwatnym jednocześnie. Na szczęście wpadłam na lepszy pomysł "Droga do domu".

Pozdrawiam.

22 czerwca 2017

Wracaj i wróć - informacje

Witajcie.

Sama w to jeszcze nie wierzę... Przychodzę do Was z dobrą nowiną. Otóż... *fanfary* Skończyłam pisać Wróć do domu.
Tekstu jest trochę mniej niż w poprzedniej części. Moim zdaniem nie potrzeba więcej. Ale przy poprawach jeszcze wszystko się okaże.
Na razie to tyle. Rozdziały maksymalnie ukażą się we wrześniu. Przepraszam za to, ale jeśli nie wyrobimy się teraz, w dziewięć dni, to czarno widzę lipiec i sierpień. Zrobię co mogę, ale średnio będzie z dostępem do komputera.

Wracaj i Wróć do domu zostanie połączone w jeden tom i w ten sposób wydane. Na beezar płacić będziecie jak za samą drugą część, później zdecyduję ile. No i wiadomo, opublikuję rozdziały również na blogu.

Zastanawiałam się nad nazwą dla całości. Korci mnie nadać tytuł "Wypijmy za błędy". Chyba akademik mi nie służy. xD
Co myślicie (o tytule)?

Podziękujmy Pani Sesji. I pomódlmy się za historię, która dostała rykoszetem od weny.

A. I jeszcze jedno. Bylibyście zainteresowani wersją papierową Wypijmy za błędy? (pytam nieśmiało, jednak jeśli będziecie chcieli, zupełnie inaczej do tego podejdę - chodzi o oprawę graficzną i formatowanie, nie treść) Razem ten tom ma 200 stron A4.

Pozdrawiam!


5 czerwca 2017

Tak mi mija czas...


Witam.
Oświadczam, że w końcu znalazłam czas na pisanie... Rendery "same się robią"... Kilka godzin... Więc w między czasie można naskrobać parę zdań.
I nie, lepiej nie pytajcie kiedy cokolwiek opublikuję. Sama jestem ciekawa.

Ale nie o tym w sumie chciałam pisać. Robota projektanta będzie super... Dwa dni robienia modeli, tydzień ładowania zdjęć. Ciekawe czy za ten czas oczekiwania też płacą. Podwójne życie nabiera nowego znaczenia...
Niestety wiem, że tak to nie działa.
Swoją drogą zamiast procentów ładowania powinna być ilość minut... ew. godzin. Człowiek tyle rzeczy mógłby zrobić w tym czasie!

Pozdrawiam,
moje nudne JA.

19 maja 2017

Rękodzieło 18.05.17


No dobra. Jeszcze nie przyklejone tak jak ma być. Ale obiecałam, więc wstawiam.
Kwadrat u góry jest podstawą. W dolnych zmieniałam po jednej rzeczy. To jest zdjęcie, więc jestem ciekawa czy zorientujecie się o co chodzi w kwadracie po prawej.

Swoją drogą zastanawiam się czy nie stworzyć coś takiego raz jeszcze, tylko o wiele bardziej rozbudowane. Fajne ćwiczenie malarskie.

Ciąg dalszy spamowania odmętami



[bla bla bla, usunęłam treść, bo pieprzę głupoty.
Ale dziękuję za uwagę.]





23 kwietnia 2017

Spam

Obrazki w tym poście nie są mojego autorstwa, ale tak bardzo mi się spodobały,
że nimi pospamuję. xD
Odmęty absurdu znajdziecie na facebooku. Zapraszam!
























+








17 kwietnia 2017

Pierścionek

Ja do koleżanki:
Mnie to osobiście śmieszy. Jestem niemal tak samo kobieca jak główni bohaterowie moich opowiadań...
Cóż. Co jak co, ale tę biżuterię będę nosić namiętnie.

Pozdrawiam :D

PS. Konie już były. Teraz czas, żeby i łuk pojawił się w moich tekstach. :)